15 października około godziny 22:15 w jednym z marketów w Jaworze doszło do kradzieży, która eskalowała do użycia przemocy. Sprawcą okazał się 41-latek z powiatu świdnickiego. Skradzione artykuły chemiczne i spożywcze wyceniono na 150 zł. Po zdarzeniu mężczyzna został zatrzymany przez policję.
Co się dokładnie wydarzyło?
Funkcjonariusze przybyli na miejsce po zgłoszeniu o agresywnym kliencie. Na miejscu znajdował się zatrzymany mężczyzna oraz pracownik ochrony sklepu. W toku interwencji ustalono, że sprawca odpychał pracownika, próbował go uderzyć i kierował wobec niego groźby, by utrzymać posiadanie skradzionych rzeczy. Zabezpieczono przedmioty i zwrócono je na sklepowe półki.
Jakie zarzuty i konsekwencje grożą sprawcy?
Po zgromadzeniu materiału dowodowego 41-latek usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Przestępstwo to kwalifikuje się wyżej niż zwykła kradzież ze względu na zastosowaną przemoc wobec pracownika sklepu.
Mężczyzna był już wcześniej karany i odbywał karę pozbawienia wolności, dlatego odpowie w warunkach recydywy. W związku z tym w postępowaniu karnym za popełniony czyn może mu grozić do 7,5 lat pozbawienia wolności.
Co zrobić w podobnej sytuacji?
W razie zetknięcia się z agresją w sklepie należy niezwłocznie powiadomić służby dzwoniąc pod numer 112 oraz poinformować obsługę placówki. Pracownicy sklepu powinni zabezpieczyć nagrania z kamer oraz zebrać dane świadków i przekazać je policji. Policja podejmie działania wyjaśniające i, jeśli to konieczne, zatrzyma podejrzanego; dalsze decyzje podejmie sąd.
Podejrzanemu grozi kara do 7,5 lat pozbawienia wolności.